Witam
Dzisiaj postanowiłam ,że najwyższa pora coś naskrobać na blogu bo ostatnio nawał obowiązków miałam i jakoś sił mi brakło aby coś napisać. Teraz nadrabiam zaległości. Co przez ten czas się działo u mnie ?
A mianowicie moja 4 letnia Gabrysia do przedszkola poszła pierwszy rok i trochę się obawiałam jak to będzie , czy zechce zostawać w przedszkolu ? czy nie będzie się bała jeździć busem z innymi dziećmi ? ponieważ przedszkole jest 6 km od domu a ja niestety jeszcze się nie dorobiłam prawa jazdy i córeczka musi jeździć busem , czy odnajdzie się w nowym otoczeniu ? Tyle obaw miałam ale na szczęście wszystko poszło wspaniale. Córeczka już pierwszego dnia ładnie została i obiecała mi ,że nie będzie płakać i tak też było, nie płakała , była grzeczna a jak za szłam po nią do przedszkola to mi oznajmiła ,że ona jeszcze chce zostać i ,żebym wróciła później. Drugiego dnia znowu wielki stres , Gabrysia pierwszy raz beze mnie jechała busem do przedszkola i wracała z niego. Gdy ją odebrałam z busa córeczka prze szczęśliwa i zapowiedziała ,że będzie codziennie jeździć bo jest w busie fajnie. I tak oto wspaniale zaczęła się nasza przygoda z edukacją.
A oto mój mały przedszkolak przed rozpoczęciem roku szkolnego.